Mamy taką nową tradycję, że staramy się wyjeżdzać na Święta... poza Wrocław. W tym roku też się udało. Pojechaliśmy do Karpacza. Wynajęliśmy 3 pokojowy apartament z kominkiem i garażem i było cudownie.
W wigilię chłopaki pojechali do Czech na narty i deskę, my przygotowywałyśmy jedzonko i stół.
Po wigilii zauważyliśmy, że za oknem jest biało... spadł śnieg:) Magia chyba jakaś.
1 dnia świąt zauważyłam, że tort, który trzymaliśmy na balkonie, został pozbawiony w 1/4 żurawiny i śmietany... domyślamy się iż była to sroka:)
Cały wyjazd był cudowny. Apartament mega elegancki, spacery udane, psy wybiegane a my szczęśliwi:)
0 komentarze:
Prześlij komentarz