niedziela, 21 listopada 2010

Fasolka po bretońsku pyszny przepis


Ja sama nie wiem co mnie zachwyciło w gotowaniu. Ale jest to czynność, która daje mi tyle satysfakcji, że aż się sama dziwie.
Postanowiłam w ten weekend zrobić fasolkę po bretońsku. Nigdy wcześniej tego nie gotowałam, a smak idealny pamiętam z dzieciństwa. To był smak fasolki robionej przez tatę. Mama też robiła dobrą, ale nie aż tak idealną jak on.
Poczytałam parę przepisów w neta z książek kucharskich i oczywiście zrobiłam po swojemu. Jak zawsze i wszystko :)
W każdym razie udała się, jest pyszna i jestem z siebie dumna.

Składniki:

400 g fasoli - ja gotowałam średnią wielkość
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 cebula
2 ząbki czosnku
liście laurowe
ziele angielskie
majranek
papryka ostra w proszku
odrobina wędzonego boczku
4 parówki
masło
mąka

Fasolę trzeba namoczyć na całą noc. Potem gotujemy w tej samej wodzie z dodatkiem ziela angielskiego i 3 listków laurowych. BEZ SOLI !!!!!
Solimy jak już fasola jest prawie miękka. Woda się szybko wyparowuje, więc podczas gotowania trzeba parokrotnie ją dolewać.
Ja gotowałam prawie 2 godziny.
Jednocześnie na patelni smażymy pokrojony boczek, cebulę i parówki.
Jak fasola jest miękka, dokładamy do niej zawartość patelni, dodajemy przyprawy (majeranek, paprykę i ewentualnie sól). Dokładamy przecier pomidorowy.
Gotujemy chwilę razem, w tym czasie na osobnej patelni roztapiając ok 2 łyżki masła, na koniec wsypując mąkę i szybko mieszając. Jak nie ma grudek wlewamy to do fasolki.

Najlepsza jest na drugi dzień, jak się zgryzie.

POLECAM

3 komentarze:

Natalia ciszaaaaa pisze...

super dzieki za przepis:)) dzis wlasnie bede robic fasolke:))

Paula pisze...

Dawno nie robiłam... Życzę smacznego :)

Anonimowy pisze...

ROBIĘ IDENTYCZNIE TYKO ZAMIAST PARÓWEK KIEŁBASA;) ŁATWIEJ JEST ZAGĘŚCIĆ ZUPĘ POPRZEZ POSYPANIE MĄKĄ SMAŻĄCEJ SIĘ JUŻ ZAWARTOŚCI PATELNI (POD KONIEC SMAŻENIA)I SZYBKIE TEGO WYMIESZANIE (OKOŁO 2-3 MINUTY ŻEBY SMAK MĄKI PRZEPADŁ). POTEM DODAJE SIĘ TO JUŻ DO WODY Z FASOLKĄ I NIE TRZEBA JUŻ ZAGĘSZCZA. NIE MA TEŻ GRUDEK;)